Władek, Janek, Bronek i jego nowa
współpracownica Cyna zostali wezwani do Doktora. Władek miał wielką
nadzieje, że usłyszy długo wyczekiwany rozkaz. Wszyscy z nich przybyli
punktualnie. Tylko Doktor spóźnił się kwadrans.
- Witam. Widzę, że jesteśmy w komplecie. - powiedział Doktor.
- O co chodzi? Czemu zostaliśmy wszyscy zebrani? - spytała Cyna.
- Mam dla was akcje. Chodzi o odbicie z Pawiaka. Jedną z osób będzie Michał.
- Wreszcie. - przerwał Władek.
- Pierwszą? To ile osób mamy do odbicia jeszcze? - spytał Janek.
- Właśnie chciałem to powiedzieć. Drugą osobą jest świetna specjalistka
od ładunków wybuchowych oraz zawodowa fałszerka, która przyda się do
naszego zespołu.
- Kobieta? - spytał niepewnie Bronek.
- A co? Kobieta nie może być w czymś takim dobra? - spytała Cyna.
- Nie o to mi chodziło.
- Tak? A o co?
- Chodziło mi o to…
- Już! Koniec. - przerwał im Doktor. - niedługo będą przewozić więźniów
do obozów. Wśród nich będzie właśnie Michał, Rina oraz jeszcze parę
innych więźniów. Akcja odbędzie się pojutrze.
Wyszedł. Władek był
szczęśliwy, że będą mogli wreszcie uwolnić jego brata oraz jak cała
reszta, że będzie ich to pierwsza akcja z bronią w ręku…
******************************************************
Michał siedział w swojej celi. Dalej miał przed oczami bitą Celinę. Nie
mógł nic zrobić… Nie przyznał się o tym jak wrócił do kraju oraz kim
jest. Nie miał pojęcia, że jego pierwsze spotkanie z Celiną będzie
wyglądało.. WŁAŚNIE TAK..
******************************************************
Janek bił się z myślami. Nie wiedział czy wykorzystać przepustkę i iść
spotkać się z Leną czy po prostu wykonać swoją pracę. Brał wszystkie
możliwości pod uwagę. Jednak jedna rzec przeważyła nad decyzją… Mógł
zobaczyć Lenę. To przeważyło całą sprawę…
******************************************************
Celina nie mogła uwierzyć w to co się stało. Była na Pawiaku. Spotkała
się z Michałem, który był podobno skoczkiem z Anglii. Nie mogła w to
wszystko uwierzyć. Myślała, że jej pierwsze spotkanie z Michałem po
latach będzie wyglądało zupełnie inaczej. Ale czego można było się
spodziewać? Była wojna. To nie był czas na jakieś historie romantyczne.
Nagle dosiadła się do niej pewna kobieta. Widać było po niej, że była
już po kilku przesłuchaniach. Celina też była poobijana ale nie tak
bardzo jak ona czy Michał.. Na samą myśl o Michale przeszły jej
dreszcze. Bała się o niego…
- Cześć. - powiedziała kobieta.
- Cześć. - odpowiedziała Celina.
- Długo już tu siedzisz?
- Parę dni. A ty..?
- Od wczoraj.
- Od wczoraj?!
- Wiem, że wyglądam jakbym tu siedziała z tydzień. Ale cóż.. To nie są ludzie.. Ludzie się tak nie zachowują…
- Coś o tym wiem. Celina jestem.
- Miło mi. Rina…

Kiedy następny rozdział? ;)
OdpowiedzUsuńJuż dodane kilka rozdziałów na blogu :)
UsuńPozdrawiam Lena :)
No, hej.
OdpowiedzUsuńWiem, jestem makabrycznie spóźniona, bo jest marzec, a Ty rozdział napisałaś w styczniu-wtopa Xd.
Aczkolwiek, dopiero dzisiaj Twój genialny blog znalazłam.
Całe 8 rozdziałów pochłonęłam w kilka minut. To było coś cudownbego. masz ogromny talent, widać to. Świetnie operujesz językiem i w ogóle tworzysz z wyrazów taką jedną, piękną całość.
Co do historii. Czas Honoru-uwielbiam, kocham i w ogóle wszystko.
W ogóle tak mało jest blogów o Czasie Honoru, jak nie będziesz kontynuować tej historii to ja się chyba załamie, a tego chyba nie chcesz, nie?
Sam pomysł, by wrócić do '41 jest genialny, niby podobnie jak w serialu, a jednak zupełnie inaczej, strasznie mi się to podoba. No cudowne to jest. Lenka jest gettcie. Ale, jestem pewna, że Janek ją uwolni, przecież tak bardzo ją kocha. W ogóle to, że ona była w ciąży i poroniła. Masakra, nawet nie wiesz jak umiesz czytelnika wzruszyć, coś pięknego.
Wanda i Karol. NO CHYBA NIE XD. Oni nie mogą być razem. Mam nadzieję, że to dziecko jest Bronka, w sumie to przecież całkiem możliwe. A, niech Bronek tego Karola zlikwiduje jak najszybciej. Ja go nie znoszę, nie wiem, niektórzy niby go lubią bo jednak kochał tą Wandę., ale ja go nienawidzę. Nienawidzę zdrajców. Nie znoszę ludzi, którzy kupują sobie wolność. Z resztą on przecież nigdy nie był wolny.
W ogóle, strasznie mi się podobało spotkanie Wandy i Bronka, ona łączniczką, no i co? Karol zdrajca, a ona w podziemiu. Nie może to tak być!
No i ta masakra. Michał i Cela. SZOK.
Ogólnie to tak pięknie to opisałaś, że nie wiadomo jak to skomentować.
To było cudowna, wywoływało tyle emocji.
Cela ma rację, to nie byli ludzie. To nawet nie byli zwierzęta.
Michał jest zmuszony do takich decyzji, ale dobrze, że nie zdradza Ojczyzny. Cholernie mi się to podoba.
Mam ogromną nadzieję, że odbiją ich.
I na sam koniec.
Lenko, błagam pisz dalej, nie przestawaj proszę, robisz to genialnie, nie poddawaj się!
I jeszcze coś.
Wprowadź Rudą. Prooooooszę. Tak bardzo proooszę. Ja ją tak cholernie kocham.
Jestem pewna, że relacja jaką wprowadziłabyś między nimi, byłaby cudowna. Proszę o Rudą.
Liczę na kolejny rozdział (z Rudą).
Kocham.
Carrots
Droga Carrots!
UsuńWow nie wiem sama co mam napisać :) Dziękuję za tyle miłych słów jest mi bardzo miło, że tak spodobały ci się moje opowiadania :) Nawet nie wyobrażasz sobie jak miło mi się czytało twój komentarz :) Już dodałam kilka rozdziałów na bloga mam nadzieję, że ci się spodobają :) A to z Rudą to oczywiście że pojawi się w opowiadaniu ale jak to się mówi wszytko w swoim czasie ;) Jeszcze raz kochana bardzo ale bardzo dziękuję za tyle miłych słów :*
Pozdrawiam Lena :)