- Przepustka! - powiedział jeden ze strażników.
- Proszę. - odpowiedział Janek dając strażnikowi swoją przepustkę.
- Po co tu idziesz?
- Na sprawę w sądzie. Zostałem wezwany jako świadek.
Strażnik spojrzał niepewnie na Janka. Janek zamarł. Wstrzymał oddech żeby nie było widać po nim żadnych emocji.
- Wchodzić! – powiedział wreszcie strażnik wpuszczając Janka przez bramę.
Udało się. Janek miał do samego końca wątpliwości. Ale jednak udało się ! Najgorsze miał już za sobą teraz musiał tylko znaleźć mieszkanie Leny.
**************************
- Co oni tak co chwilę chodzą tam i z powrotem? – spytała Celina przebudzając się.
- Nie wiesz? Szykuje się nowy transport. – odpowiedziała Rina. Dziewczyna z którą Celina od razu złapała dobry kontakt.
- Jak to transport?! Dokąd?
- Pewnie do Oświęcimia.
- Ale… Ale przecież…
- Ej. Spokojnie. Wszystko będzie dobrze. – powiedziała Rina uspokajając Celinę. Jednak na nic się to zdało.
- Wywieźli już kogoś? – spytała Celina. Od razu pomyślała o Michale. Chciała go jeszcze zobaczyć. Ich ostatnie spotkanie nie można było zaliczyć do udanych. Byli przesłuchiwani. Nie mogli nawet przyznać, że się znają.
- Nie wiem. Przecież siedzę tutaj z tobą.
- Przepraszam.. Po prostu mam tutaj kogoś …Bliskiego…
- Spokojnie. Może się mylę… Może nawet nie będzie żadnego transportu…
Celina uspokoiła się. Przecież gdyby miałby być transport to już każdy by o nim wiedział. Zamknęła oczy aby na chwilę odpocząć kiedy nagle drzwi do celi otworzyły się.
- Pobudka! Transport! – powiedziała strażniczka.
To koniec. Ta myśl przeszyła Celinę od razu….
**************************
Bronek bił się z myślami. Wanda wyrządziła mu straszną krzywdę wracając do Karola ale w sumie nie miał za co jej winić. Nie miała pewności czy dalej żyje.. Gdy zobaczył ją z dzieckiem chciał od razu wykonać wyrok na Karolu ale gdy teraz więcej o tym myśli wie, że to może bardzo skrzywdzić Wandę. A jednak w głębi duszy dalej ją kocha. Umówił się na spotkanie z Cyną aby powiedzieć jej, że nie da rady wykonać wyroku..
- To już bez znaczenia.. – odpowiedziała od razu Cyna.
- Jak to bez znaczenia ?! – spytał Bronek.
- Po naszym ostatnim ‘’spotkaniu’’ zniknął.. Zaszył się pewnie gdzieś na wsi. Ale nie mamy żadnych wiadomości gdzie. Wiemy, że zostawił żonę i dziecko.
- O… - Bronek zaniemówił. Wiedział że Karol to tchórz ale żeby zostawić Wandę i dziecko… To już była przesada.
- Słuchaj… Wiem.. Znaczy domyślam się, że ta żona tego Ryszkowskiego nie jest ci obca.. Coś między wami było?
- To już nie ważne..

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz