środa, 29 lipca 2015

''Pani Guzikowa'' Rozdział 13 : ’’ Kocham cię..’’

Michał i Celina leżeli cały czas wtuleni do siebie w łóżku. Celina zyskała na czasie ponieważ Krzysztof musiał pilnie wyjechać. Musiała powiedzieć Michałowi o nim. Ale nie wiedziała jak. Bała się, że jak mu powie o nim to on ją zostawi. Nie.. Nie mogła mu powiedzieć… Nie teraz kiedy jest tak cudownie.
- O czym tak myślisz? – spytał wreszcie Michał całując Celinę w głowę.
- O tym jaka jestem szczęśliwa.
Michał nie odpowiedział. Uśmiechnął się tylko i zaczął całować Celinę namiętnie w usta..
****************************************************************************
- Serwus! Władek co się stało? – pyta Janek zbliżając się do ławki na której siedział Władek udając, że czyta gazetę. Było piękne wiosenne południe. Władek zachwycał się widokiem póki nie zobaczył idących dwóch niemieckich oficerów. Ledwo powstrzymał się żeby nie plunąć w ich kierunku.
- Serwus! Nic się nie stało. Chciałem się tylko spotkać i pogadać.. – nie wiedział jak zacząć ten temat. Było mu ciężko. To Michał zawsze był taki odważny jeśli chodziło o kobiety. Ale wziął się w garść. Trzeba wreszcie dorosnąć i stać się odważniejszym. – chciałem porozmawiać o twojej siostrze.
- O Kaśce? A coś się stało? – nie ukrywał swojego zdumienia Janek.
- Co? Nie nic się nie stało. Po prostu wydała się bardzo miła..
- Władek no nie znałem cię z tej strony. – powiedział z uśmiechem Janek. – chcesz się umówić z moją siostrą?
- Od razu umówić.. Chciałbym się z nią spotkać tak po koleżeńsku..
- Zobaczę co da się zrobić.
****************************************************************************
- Cześć. Lenka jak się czujesz? – Rutka powoli weszła do mieszkania Sajkowskich. Zbladła kiedy zobaczyła Lenę leżącą w łóżku zmarnowaną. – Lenka.. Boże jesteś chora? Co ci jest?
- Nie wiem. Jakieś osłabienie mnie złapało..
- Osłabienie tyle nie trzyma. Nie dobrze ci?
- Trochę..
- Lena.. Boże może ty jesteś w ciąży?!
****************************************************************************
Celina przebudziła się ale w łóżku już nie było Michała. Nic dziwnego było już późno. Przeleżeli cały dzień w łóżku NARESZCIE RAZEM. Wstała wreszcie z łóżka i zobaczyła list na stole. Już miała go otworzyć kiedy nagle usłyszała pukanie do drzwi. Założyła szlafrok i poszła otworzyć.
- Serwus! Ty dalej w łóżku? Widziałaś która jest godzina?
- Cześć Kasia. Wejdź. Tak tak widziałam. Napijesz się czegoś?
- Nie. Przechodziłam obok i pomyślałam, że wpadnę zobaczyć jak się mają gołąbeczki… - uśmiechnęła się znacząco– co tam masz?
- Co? – nagle przypomniała sobie, że dalej trzyma w ręce list, który znalazła na stole – a to? Nie wiem. Jeszcze nie zdążyłam przeczytać.
- No to otwórz i przeczytaj! Jestem ciekawa co tam będzie.
Celina z niechęcią otworzyła list przy Kasi. Ale sama również była ciekawa co jest napisane. Kiedy zaczęła czytać od razu uśmiech pojawił jej się na twarzy. Choć nie było to jakiś długi list… Zawierał tylko dwa słowa, które Celinie wystarczyły.
- No pokaż co tam pisze – wyciągnęła z rąk Celiny list. – Kocham cię.. Eee tylko tyle? Myślałam, że będzie coś więcej..
- Dla mnie to wystarczy.. – Celina zabrała list Kaśce i zaniosła go do pokoju ciągle uśmiechając się.
****************************************************************************
Bronek myślał o Lucynie.. Nie wiedział czy dobrze zrobił przychodząc do niej wtedy wieczorem. Myślał tak o całej tej sytuacji kiedy nagle zobaczył Wandę idącą z zakupami. Nie wytrzymał.
- Przepraszam! Poczekaj! – krzyknął.
- Bronek..
- Chciałem nie myśleć o tobie. O całej tej sytuacji. Ale nie mogę. Nie potrafię. Nie chcę. Jak mogłaś do niego wrócić? Co? Czemu on? I jeszcze dziecko..?
- Bronek ja..
- Nie chcę żadnych tłumaczeń i zapewnień twojej miłości do niego. Chciałem tylko żebyś wiedziała co o tym myślę. Muszę już iść.. – pognał nie patrząc za siebie. Nie mógł spojrzeć na jej twarz.
- Bronek! Nie kocham go. – powiedziała Wanda na tyle głośno, że Bronek po drugiej stronie ulicy usłyszał to. Już zmierzał w jej kierunku kiedy usłyszał głos jakiegoś mężczyzny.
- ŁAPANKA!!
Bronek szedł w kierunku Wandy ale jakiś mężczyzna wcisnął go do kawiarni i zamknął drzwi. Bronek nie widział nikogo. Nie miał szansy wyjść. Udało mu się dopchać do drzwi i zobaczył grupkę zatrzymanych ludzi podczas łapanki.. Wśród nich była Wanda.. Spojrzeli sobie w oczy.. Nie wiedzieli czy to nie było przypadkiem ich ostatnie spotkanie…
****************************************************************************
Celina dalej cieszyła się tym listem. Dwa słowa a potrafią tak uszczęśliwić drugą osobę. Michał wyznał jej miłość.. Była taka szczęśliwa. Usłyszała znowu pukanie do drzwi. Celina już myślała, że to Kaśka przyszła znowu w odwiedziny. Nie miała ochoty teraz z nikim rozmawiać. Ale przez myśl jej przeszło, że to może być Michał. Zerwała się na nogi i podeszła otworzyć drzwi.
- Celinka! Cześć kochanie.
Celinę zamurowało. W drzwiach nie stał Michał.. To był Krzysztof..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz