Michał i Celina leżeli cały czas wtuleni do siebie w łóżku. Celina
zyskała na czasie ponieważ Krzysztof musiał pilnie wyjechać. Musiała
powiedzieć Michałowi o nim. Ale nie wiedziała jak. Bała się, że jak mu
powie o nim to on ją zostawi. Nie.. Nie mogła mu powiedzieć… Nie teraz
kiedy jest tak cudownie.
- O czym tak myślisz? – spytał wreszcie Michał całując Celinę w głowę.
- O tym jaka jestem szczęśliwa.
Michał nie odpowiedział. Uśmiechnął się tylko i zaczął całować Celinę namiętnie w usta..
****************************************************************************
- Serwus! Władek co się stało? – pyta Janek zbliżając się do ławki na
której siedział Władek udając, że czyta gazetę. Było piękne wiosenne
południe. Władek zachwycał się widokiem póki nie zobaczył idących dwóch
niemieckich oficerów. Ledwo powstrzymał się żeby nie plunąć w ich
kierunku.
- Serwus! Nic się nie stało. Chciałem się tylko spotkać i
pogadać.. – nie wiedział jak zacząć ten temat. Było mu ciężko. To Michał
zawsze był taki odważny jeśli chodziło o kobiety. Ale wziął się w
garść. Trzeba wreszcie dorosnąć i stać się odważniejszym. – chciałem
porozmawiać o twojej siostrze.
- O Kaśce? A coś się stało? – nie ukrywał swojego zdumienia Janek.
- Co? Nie nic się nie stało. Po prostu wydała się bardzo miła..
- Władek no nie znałem cię z tej strony. – powiedział z uśmiechem Janek. – chcesz się umówić z moją siostrą?
- Od razu umówić.. Chciałbym się z nią spotkać tak po koleżeńsku..
- Zobaczę co da się zrobić.
****************************************************************************
- Cześć. Lenka jak się czujesz? – Rutka powoli weszła do mieszkania
Sajkowskich. Zbladła kiedy zobaczyła Lenę leżącą w łóżku zmarnowaną. –
Lenka.. Boże jesteś chora? Co ci jest?
- Nie wiem. Jakieś osłabienie mnie złapało..
- Osłabienie tyle nie trzyma. Nie dobrze ci?
- Trochę..
- Lena.. Boże może ty jesteś w ciąży?!
****************************************************************************
Celina przebudziła się ale w łóżku już nie było Michała. Nic dziwnego
było już późno. Przeleżeli cały dzień w łóżku NARESZCIE RAZEM. Wstała
wreszcie z łóżka i zobaczyła list na stole. Już miała go otworzyć kiedy
nagle usłyszała pukanie do drzwi. Założyła szlafrok i poszła otworzyć.
- Serwus! Ty dalej w łóżku? Widziałaś która jest godzina?
- Cześć Kasia. Wejdź. Tak tak widziałam. Napijesz się czegoś?
- Nie. Przechodziłam obok i pomyślałam, że wpadnę zobaczyć jak się mają gołąbeczki… - uśmiechnęła się znacząco– co tam masz?
- Co? – nagle przypomniała sobie, że dalej trzyma w ręce list, który
znalazła na stole – a to? Nie wiem. Jeszcze nie zdążyłam przeczytać.
- No to otwórz i przeczytaj! Jestem ciekawa co tam będzie.
Celina z niechęcią otworzyła list przy Kasi. Ale sama również była
ciekawa co jest napisane. Kiedy zaczęła czytać od razu uśmiech pojawił
jej się na twarzy. Choć nie było to jakiś długi list… Zawierał tylko dwa
słowa, które Celinie wystarczyły.
- No pokaż co tam pisze – wyciągnęła z rąk Celiny list. – Kocham cię.. Eee tylko tyle? Myślałam, że będzie coś więcej..
- Dla mnie to wystarczy.. – Celina zabrała list Kaśce i zaniosła go do pokoju ciągle uśmiechając się.
****************************************************************************
Bronek myślał o Lucynie.. Nie wiedział czy dobrze zrobił przychodząc do
niej wtedy wieczorem. Myślał tak o całej tej sytuacji kiedy nagle
zobaczył Wandę idącą z zakupami. Nie wytrzymał.
- Przepraszam! Poczekaj! – krzyknął.
- Bronek..
- Chciałem nie myśleć o tobie. O całej tej sytuacji. Ale nie mogę. Nie
potrafię. Nie chcę. Jak mogłaś do niego wrócić? Co? Czemu on? I jeszcze
dziecko..?
- Bronek ja..
- Nie chcę żadnych tłumaczeń i
zapewnień twojej miłości do niego. Chciałem tylko żebyś wiedziała co o
tym myślę. Muszę już iść.. – pognał nie patrząc za siebie. Nie mógł
spojrzeć na jej twarz.
- Bronek! Nie kocham go. – powiedziała Wanda
na tyle głośno, że Bronek po drugiej stronie ulicy usłyszał to. Już
zmierzał w jej kierunku kiedy usłyszał głos jakiegoś mężczyzny.
- ŁAPANKA!!
Bronek szedł w kierunku Wandy ale jakiś mężczyzna wcisnął go do
kawiarni i zamknął drzwi. Bronek nie widział nikogo. Nie miał szansy
wyjść. Udało mu się dopchać do drzwi i zobaczył grupkę zatrzymanych
ludzi podczas łapanki.. Wśród nich była Wanda.. Spojrzeli sobie w oczy..
Nie wiedzieli czy to nie było przypadkiem ich ostatnie spotkanie…
****************************************************************************
Celina dalej cieszyła się tym listem. Dwa słowa a potrafią tak
uszczęśliwić drugą osobę. Michał wyznał jej miłość.. Była taka
szczęśliwa. Usłyszała znowu pukanie do drzwi. Celina już myślała, że to
Kaśka przyszła znowu w odwiedziny. Nie miała ochoty teraz z nikim
rozmawiać. Ale przez myśl jej przeszło, że to może być Michał. Zerwała
się na nogi i podeszła otworzyć drzwi.
- Celinka! Cześć kochanie.
Celinę zamurowało. W drzwiach nie stał Michał.. To był Krzysztof..

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz