Mieli już dość tego czekania naskok do Polski. Ile jeszcze można było czekać? Zadawali sobie to pytanie za każdym razem kiedy rozmawiali na ten temat.
- Ciekawe jak to będzie jak już wrócimy.. - powiedział Bronek.
- Jak to jak? Niemcy będą uciekali na nasz widok. – zażartował Janek.
- O ile w ogóle dotrzemy do Polski… - powiedział z nutą goryczy Władek.
- Jak to jeżeli w ogóle dotrzemy? Czemu byśmy mieli nie dotrzeć? - zapytał Janek.
- A ile my już czekamy na ten skok? Zaczynam wątpić czy go doczekamy…
Wszyscy zamilkli. Każdy zadał sobie to samo pytanie : ‘’Co jeżeli nie wrócimy już do kraju?’’.
******************************
Janek od czasu rozmowy z chłopakami nie mógł znieść myśli, że już nigdy nie zobaczy Leny… Na samą myśl o Lenie uśmiech sam malował mu się na twarzy. Nie miał jednak od początku wojny od niej żadnego znaku życia. Czy jeszcze żyła? Jeżeli żyła to czy go jeszcze pamiętała? Janek wiedział jedno: MUSI ODNALEŹĆ LENĘ JAK TYLKO WRÓCI DO KRAJU.
******************************
Michał nigdy nie był w stanie oprzeć się wdziękom kobiet. Nawet nie próbował tego ukryć. Ale od pewnego czasu dużo się zmieniło. Kilka tygodni przed wybuchem wojny poznał piękną kobietę o niebieskich oczach. Spotkali się przypadkiem nad Wisłą. Michał wpadł na piękną damę, która niosła dużo stertę książek . Wszystkie książki spadły na ziemie.
- Jak pan chodzi? - powiedziała z gniewem do Michała.
- Jak ja chodzę… - Michał już chciał wyładować swoje nerwy, kiedy zobaczył piękną twarz kobiety.
- Jaa.. Przepraszam… - wyjąkał Michał oszołomiony urodą pani. Nie wiedział co się z nim dzieje. Nigdy się tak nie czuł przy żadnej kobiecie.
Schylili się żeby pozbierać wszystkie książki. Michał nie mógł oderwać wzroku od dziewczyny. Kiedy już zebrał wszystkie książki podał je pani.
- Michał.
- Celina.
Michał pocałował Celinę w rękę.Kiedy trzymał jej dłoń czuł się wspaniale.
- Może pomogę ci z tymi książkami? Są bardzo ciężkie.
- Poradzę sobie. - odparła z uśmiechem Celina odchodząc.
- Spotkamy się jeszcze? -krzyknął Michał za nią.
- Zobaczymy. - odparła Celina.Kiedy szła uśmiech nie schodził jej z twarzy. Widziała, że wpadła w oko Michałowi nie chciała ukrywać, że on też jej się spodobał..
Spotkali się jeszcze kilka razy.W swoim towarzystwie czuli się wspaniale.
Michał oddałby wszystko żeby znów móc spojrzeć jej prosto w jej niebieskie oczy. Chciał ją zobaczyć…Porozmawiać.. Może wreszcie pocałować…
Nagle z zamyślenia wyrwał go Bronek,który wpadł do jego pokoju bez pukania.
- To już dziś! - krzyknął Bronek.
- Co dziś? – powiedział Michał zdezorientowany.
- Jak to co? Lecimy do Polski!
- Serio? Haaa…
Michał poczuł ogromną radość.Cieszył się, że będzie mógł walczyć ale to nie to go tak ucieszyło. Ucieszyła go myśl, że już niedługo będzie mógł zobaczyć Celinę…

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz