Z każdym dniem było coraz trudniej tutaj przeżyć. Profesor Sajkowski
próbował każdego możliwego sposobu aby uwolnić swoją rodzinę z tego
piekła. Jednak z każdym dniem tracił nadzieje.Lena myślała cały czas o
Janku. Mieli wziąć ślub ale wybuchała wojna i ich drogi się rozeszły. Po
pewnym czasie wyszło na jak, że Lena jest w ciąży z Jankiem. Próbowała
go odnaleźć ale na marne. Cieszyła się z tego, że zostaną rodzicami.
Jednak brak jakiejkolwiek wiadomości od Janka coraz bardziej niepokoiło
Lenę. Potem to getto. Fatalna pomyłka co do pochodzenia rodziny
Sajkowskich. Te wszystkie sprawy doprowadziły do tragedii… Lena
poroniła… Była już tym wszystkim wykończona. Najbardziej zdołowała ją
strata dziecka. Wyobrażała sobie nieraz jak nagle w drzwiach jej domu
pojawia się Janek i gdy dowiaduje się, że zostaną rodzicami bierze ją w
ramiona i całuje.. Jednak tak się nie zdarzyło i już nie zdarzy. Teraz
trzeba myśleć o tym co jest dziś pomyślała Lena. Choć nie była pewna czy
tego chce…
******************************************************
Dla
Celiny był dzień jak co dzień. Poszła rano na spacer po drodze robiąc
zakupy. Spotkała gadatliwą sąsiadkę od której trudno było się opędzić
póki nie skończy opowiadać‘’ciekawostek’’ co się dzieje na mieście.
-
Słyszała Pani nowinę? -spytała jak zawsze sąsiadka gdy tylko zobaczyła
Celinę. – mówi się, że Niemcy już niedługo się wycofają z Polski. To
cudowne wieści! Prawda?
- Taak… - odpowiedziała wymijająco Celina. Miała już dosyć sąsiadki, która wierzyła we wszystko co się tylko wypowiedziało.
- A wie Pani co ja się jeszcze dowiedziałam?
- Przepraszam ale bardzo się spieszę. Do widzenia.
Nie
czekając na odpowiedź sąsiadki Celina od razu popędziła do mieszkania.
Nie zamierzała wysłuchiwać tych głupot. Krzysztof już był w domu.
NIESTETY - pomyślała Celina. Ledwo wyrwała się od gadatliwej sąsiadki a
tu teraz przyszło jej wysłuchiwanie Krzysztofa kim on tam nie jest w
podziemiu. Jednak Krzysztof milczał. Od tej sprawy ze ślubem milczał.
Termin ślubu zbliżał się nie ubłagalnie. Celina liczyła na cud aby
uniknąć ślubu z Krzysztofem. Ciszę przerwało głośne pukanie do drzwi.
Krzysztof spojrzał niepewnie na Celinę.
- To pewnie po mnie. Może była jakaś wsypa. - powiedział Krzysztof po czym poszedł otworzyć drzwi.
Celina nie życzyła Krzysztofowi jednak miała nadzieję, że dzisiaj skończy się to całe przedstawienie. Nie pomyliła się.
- Celina Dłużewska. Gdzie ona jest? - spytał SS-man.
-
Jest tutaj ale to na pewno jakaś pomyłka panowie. - powiedział
Krzysztof zdezorientowany. Był pewien, że chodzi o niego a nie o jego
narzeczoną. Nie wiedział nic o tym, żeby Celina pracowała w podziemiu.
SS- mani weszli do pokoju w którym właśnie znajdowała się Celina nie
słuchając Krzysztofa, który zapewniał ich, że to na pewno musi być jakaś
pomyłka.
- Celina Dłużewska? - spytał SS-man.
- Tak a o co chodzi? -odpowiedziała Celina.
- Idziesz z nami. - powiedział jeden z SS-manów po czym złapał Celinę za ramię wyprowadzając z mieszkania.
Krzysztof był oszołomiony tym co się właśnie stało. Spodziewał się, że przyszli po niego a nie jego narzeczoną.
******************************************************
-
A ty dalej się upierasz, że nie jesteś skoczkiem z Anglii… - mówił
Rappke do Michała podczas przesłuchania.- my już nie takich złamaliśmy.
Ciebie też nam się uda…
- Ile razy mam powtarzać, że nie jestem
żadnym skoczkiem! - powiedział Michał prawie z krzykiem jednak zdał
sobie sprawę, że krzyk i tak mu nie pomoże.
- Zaraz może uda mi
się przywrócić tobie pamięć. - powiedział Rappke po czym zadzwonił do
kogoś, Michał nie był pewny do kogo ale słuchając rozmowy domyślił się,
że dzwoni do jakieś oficera z takim samym stopniem oficerskim.
- Przyprowadzić. - powiedział kończąc rozmowę.
Nagle
drzwi do pokoju przesłuchań otworzyły się. Michał nawet nie odwrócił.
Podczas przesłuchań, na których już był co chwilę przychodził jakiś
niemiecki oficer. Jednak tym razem to nie był żaden oficer. Była tylko
cisza. Michał odwrócił się do drzwi a tam ujrzał Celinę… Poznał ją od
razu. Ona też go poznała.
- No to teraz spróbujemy przypomnieć tobie kilka rzeczy… - powiedział Rappke do Michała jednak patrząc na Celinę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz